"Kulawa" sprzedaż mieszkania

Zaktualizowano: 22 lis 2020

Małżonkowie są czasami zdziwieni, kiedy okazuje się, że aby sprzedać mieszkanie muszą stawić się we dwoje u notariusza albo - jeżeli transakcji dokonuje jeden z nich - żąda się od niego przedstawienia zgody małżonka na sprzedaż. Część osób żyje w przeświadczeniu, że w małżeństwie wszystko czego dokonuje jeden z małżonków względem wspólnego majątku, ma skutek wobec drugiego małżonka. Otóż, są takie czynności, gdzie mąż i żona muszą działać w wyraźnym porozumieniu. Bez zgody małżonka transakcja dokonana przez jednego z nich jest „kulejąca”.

Zawarcie małżeństwa skutkuje powstaniem ustroju wspólności majątkowej, chyba, że małżonkowie podpiszą między sobą specjalną umowę, zmieniającą ten „defaultowy” ustrój. Do ich majątku wspólnego wchodzą pieniądze i inne rzeczy nabyte po chwili zawarcia małżeństwa. Przykładowo są to pobrane dywidendy lub pensje czy kupione mieszkanie.

Jeżeli małżonkowie chcą dokonać istotnej transakcji (lub tzw. jednostronnej czynności (czyli np. sporządzenie testamentu) obejmującej elementy ich wspólnego majątku, powinni dokonać jej razem, albo małżonek, który dokonuje czynności sam, powinien działać za zgodą drugiego małżonka. Katalog czynności, które wymagają takiej zgody określa art. 37 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. W szczególności do takich czynności zaliczają się: sprzedaż mieszkania, wydzierżawienie działki, ustanowienie służebności na nieruchomości, zakup przedsiębiorstwa, darowizna z majątku wspólnego (np. darowanie na rzecz fundacji opiekującej się niewidomymi znacznej kwoty pieniężnej).

Zgodę małżonka powinno się uzyskać najpóźniej w chwili dokonywania czynności.

Jeżeli jeden z małżonków dokona transakcji bez wymaganej zgody drugiego małżonka, to kontrahent może wyznaczyć małżonkowi, którego zgoda była wymagana – odpowiedni termin na potwierdzenie umowy. Jeżeli przykładowo, umowę dzierżawy gospodarstwa rolnego podpisze tylko mąż i dzierżawca wyznaczy żonie 1 miesiąc na potwierdzenie czynności, to do czasu kiedy żona nie wyrazi zgody na wydzierżawienie, umowa taka jest „w zawieszeniu” (czyli "kulejąca"). Może okazać się nieważna, jeżeli żona zgody odmówi albo minie termin na jej wyrażenie.

Jeżeli czynność prawna jest dokonywana w formie aktu notarialnego (np. sprzedaż nieruchomości), to zgoda małżonka powinna też być wyrażona w formie aktu notarialnego. Jeżeli małżonek odmówi wyrażenia zgody, albo minie wyznaczony termin, to małżonek który dokonał czynności naraża się na odpowiedzialność odszkodowawczą wobec swojego kontrahenta.

Przed dokonaniem istotnych transakcji, nie można krępować się z zadaniem personalnego pytania kontrahentowi, o to czy pozostaje w związku małżeńskim i czy obowiązuje go ustrój wspólności małżeńskiej. Dzięki wyjaśnieniu tej kwestii można uniknąć niemiłych niespodzianek i niepotrzebnych nerwów wynikających z konieczności wyjaśnienia na ostatnią chwilę czy zgoda małżonka została udzielona na transakcję czy nie.




143 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie